Czasu troche minęło od wyprawy ale w końcu wrzucam zdjęcia. Wyjazd zaliczam do szalenie udanych. Praga to piękne miasto tętniące życiem, z dobrym jedzeniem i grzańcami (śmiech na sali..ekipa wie o co chodzi hehe) i ze świecącymi, wieczornymi ulicami (podczas deszczu oczywiście). Wrócę tam na bank! :-)
ja - przy pysznej kawie oglądałam budzące się ze snu miasto. a to moi towarzysze, słabo ich widać przez szybę ale oni tam naprawdę są, piją caffe latte i wcinają pyszne bułeczki :-)
heheh OLFA nie chciałam pisać o WYPŁOSZU ale przez tego WYPŁOSZA własnie jeszcze kilka dni po powrocie śmiałam się sama do siebie (te oczy...i rozpaczliwy sms i ten okrzyk na nasz widok heheh - BEZCENNE!) No wrażenia niesamowite! :-)
ja też się zastanawiałam czy o nim pisać, ale co mi tam :P, myślę, że moje dni są policzone :)))...przez Wypłosza (jak odnajdzie ten wpis), choć przecież wystepuje tu zupełnie anonimowo :)
explendit blog, congratulations
OdpowiedzUsuńregard from Reus Catalonia
thank you
potwierdzam,
OdpowiedzUsuńwspaniała wyprawa, zabawa i towarzystwo Twoje i... Wypłosza hehe ;)))
a zdjęcia, bardzo mi sie podobają, również te, których tu nie zamieściłaś
OdpowiedzUsuńświetne zdjęcia Magda!
OdpowiedzUsuńpowtórzę któryś raz zrobiłaś niezwykłe zdjęcia Pragi ;)
OdpowiedzUsuńheheh OLFA nie chciałam pisać o WYPŁOSZU ale przez tego WYPŁOSZA własnie jeszcze kilka dni po powrocie śmiałam się sama do siebie (te oczy...i rozpaczliwy sms i ten okrzyk na nasz widok heheh - BEZCENNE!) No wrażenia niesamowite! :-)
OdpowiedzUsuńja też się zastanawiałam czy o nim pisać,
OdpowiedzUsuńale co mi tam :P,
myślę, że moje dni są policzone :)))...przez Wypłosza (jak odnajdzie ten wpis), choć przecież wystepuje tu zupełnie anonimowo :)