Pan Marcinek to świetny model - podobno zasnął ledwo zamknęły się za mną drzwi :-) Widać takie sesje pochłaniają spore zasoby energii nagromadzonych nie tylko u fotografa, ale i u modela. Najważniejsze, że dobrze się bawilliśmy, a dziecko zostaje bez traumy na przyszłość :-)
Oto Wojtek. Wojtek to cierpliwy gość. Jeden z tych, co to byleby mu ciepło było i w brzuszku nie burczało... i byleby go na brzuszku nie kłaść :) nooo i czasem pęcherz mu nie trzyma tak jakby sobie mógł tego życzyć - olewa asystentki :))
No i tacy modele są super! :-) maluch sobie śpi słodko, a ja mogę wymyślać ile wlezie :-) Jako, że maluszek ma dopiero niespełna 2 tygodnie i prawie cały czas spędza na spaniu, to zdjęcia też głównie ze spania. Jesteśmy jednak umówieni na serię zdjęć co jakiś czas, więc te mniej senne też się pojawią :-)
Tak, tort był dokładnie w tle.. najpierw na tle, po czym wkomponował się w tło. A jakże było miło! Na pytanie klientki czy przy następnej sesji wchodzę w tort bez zastanowienia odpowiedziałam, że WCHODZEWTO :-)
Jakiś czas temu poproszono mnie o wykonanie kilku zdjęć się na Chrzcinach Valentyny. Było mi bardzo miło, kiedy ponownie poproszono mnie o zrobienie zdjęć na roczku :-)