środa, 15 września 2010

Polsko-francuski plener w deszczu :)

Nie utonęliśmy, jednak trochę nas "zlało". Cały plener robiliśmy w siąpiącym deszczu ale Dorota i Julien byli dzielni, nie marudzili, siadali na mokre huśtawki, dobrze się bawili i śmiali. Mój aparat zawinięty w apaszkę też spisał się na medal. A wogóle to sobie myślę, że wszyscy zasłużyliśmy na koszulki z nadrukiem MISZCZ :)
































wtorek, 14 września 2010

Dorota i Julien


Kilka dni temu miałam okazję po raz pierwszy posłuchać przysięgi małżeńskiej w jęz. francuskim. I język mial swój urok i kościół w którym rzecz się działa. Piękny, drewniany, kolorowy z klimatem. Dziś zamieszczam tylko małą część zdjęć z dnia ślubu, a z Parą Młodą spotykam się lada dzień na plenerze :)




















































i te niezdarte kielichy :) prosze wybaczyć ale lubię je fotografować :)















czwartek, 9 września 2010

Ostatni szlif czyli próbny taniec


Na chwilę przed ślubem odwiedziłam moich klientów. Ślub już jutro, a dziś jeszcze odbywały się ostatnie szlify pierwszego tańca. Było wesoło i ciekawie (układ jest rewelacyjny) ale były też i trudne chwile. Dawało się we znaki zmęczenie i chyba jednak malutki, przedślubny stresik. Nie wspominając o tym, że układ jest dosyć trudny i skomplikowany. Jenak ostatecznie wszystko wyszło suuuper i jestem pewna, że jutro też tak będzie :) Co do zdjeć to prezentuję skromny składzik, poniewaz taniec owy ma być zaskoczeniem dla gości, niespodzianką, której nie chciałabym przypadkiem zdradzić przed ślubem :)








poniedziałek, 6 września 2010

Mała zapowiedź :)

Cały reportaż pojawi się wkrótce, póki co pracuję nad materiałem :)