Pan Marcinek to świetny model - podobno zasnął ledwo zamknęły się za mną drzwi :-) Widać takie sesje pochłaniają spore zasoby energii nagromadzonych nie tylko u fotografa, ale i u modela. Najważniejsze, że dobrze się bawilliśmy, a dziecko zostaje bez traumy na przyszłość :-)
znów dałaś sobie pobrudzić tło tortem ;)))
OdpowiedzUsuńhehe ano. dałam :) dlatego zakupilam nowego 2x tyle co zawsze :)
OdpowiedzUsuń